RSS
piątek, 10 czerwca 2011
piątek, 29 października 2010
Fajne aukcje

Hej! Tu Klaudka!!


No wiec fajne aukcje już nieługo Anka wraca ;D Za 7 dni ;P Kiedy jush bedzie to zabieramy sie do pracy nad ... :D Powiemy jak sknczymy! Pracy bedziemy mialy jak nie wiem co! Ale postaramy sie i co jakis czas po "KAWAŁKU" bedziemy wstawiac efekty naszej pracy w allegro! Od nastepnego tygodnia mamy sale w klubie garnizonowym (z calym wyposazeniem - mikrofon itd.) zarezerwowana :D A! Jezeli macie jakies karaoke lub podklady muzyczne to bardzo goraco bym prosila zebyscie dali znac!! Please!! :)

Zapraszam na nowe archiwum allegro! No i to narazie tyle bo musze leciec! ;) A! Wstawilam w galerii zdjec fotki z mojego wystepu na amfi i aukcjach! ;) zapraszam ;P pozdrofka i papa ;*

Tagi: allegro
12:17, racusss
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Zagrożenia w Internecie

Było wietrzne popołudnie czerwca. Na opuszczonym placu zabaw przebywała dwójka nastolatków i bawiła się w najlepsze. Wysoki, zielonowłosy chłopak huśtał śmiejącą się perłowym głosem rudowłosą, czternastoletnią rówieśniczkę.
- Lyserg wystarczy!- Krzyknęła owijając jedną rękę wokół metalowej linki.
- Akane! A nie zapomniałaś o proszę o bezpieczeńśtwie?- Chłopak zaczął jednak zwalniać zabawkę.
- Proszęęę- Zachichotała i zeszła otrzepując krótką, czarną sukienkę. W zimnych promieniach słońca widać było jej delikatne rysy, złote oczy i różane usta ułożone w delikatnym uśmiechu.- O mamuniu zagrożenia !
- Co jest?- Lyserg podbiegł do niej szybko i też zerknął na tarczę znajdującej się niedaleko od placu wieży zegarowej. Wskazywała kwadrans po czwartej- Ojej! Chyba żeśmy czasu nie dopilnowali! Chodź, musimy już iść.
- No, bo twój tata nas wyśledzi- zachichotała
- To nie jest śmieszne. Wiesz, że jest najlepszym detektywem w mieście.
- Oj wiem, wiem. To chodźmy- ruszyła w stronę parkowej ścieżce.
Zielonooki ruszył za nią zawiązując po drodze kraciastą, zielono-czarną pelerynę. Dojście do domów wzdłuż kilku ruchliwych i głośnych ulic nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy, ale rozmawiając o kryminałach przebyli drogę w kilkanaście minut. Byli sąsiadami, więc nie musieli się martwić o odprowadzanie i tego typu rzeczy. Akane otworzyła furtkę i pomachała przez niski murek, wchodzącemu do ogrodu po lewej stronie ogrodu Lyserg’owi, po czym otworzyła ciemne drzwi i weszła do domu. Przedpokój był jasnym pomieszczeniem ozdobionym różnymi obrazami pędzla nieznanych, acz utalentowanych artystów, w których kręgu otaczała się matka rudowłosej. Akane zdjęła buty i przejrzała się w lustrze wiszącym nad stolikiem z telefonem. Nie jest aż tak źle. Dziewczyna weszła cicho na schody i jak cień prześlizgnęła się na najwyższe piętro- stryszek, na którym miała urządzony pokój. Wdychnęła ukochany zapach drewna i rozejrzała się po pomieszczeniu. Zwykle sterylny, stryszek przypominał teraz pobojowisko w stałym zagrożeniu lawinowym (kryminały, które nie mieszcząc się w obszernej biblioteczce Akane były wciśnięte w wielkich stosach na szafę i komodę). Wiedziała też, że niedługo będzie musiała wywiesić ostrzeżenie dla alergików, gdyż kurz znajdował się wszędzie, gdziekolwiek było to możliwe. Dziewczyna westchnęła cicho, po czym zaczęła robić w pokoju generalne sprzątanie. Zaczynając od porządku we wszystkich sześciu szufladach, poprzez wrzucenie do wielkiego pudła niektórych, znanych prawie na pamięć dzieł pióra brytyjskiej królowej kryminałów, a skończywszy na odkurzeniu regału i umyciu podłóg, Akane wyrobiła się do kolacji zagrożenia w internecie. Nagle usłyszała głośne gwizdnięcie. Podbiegła do okna i otworzyła je na oścież. W oknie na stryszku drugiej kamienicy ujrzała Lyserg’a, który też był pochłonięty porządkami.
- Nie chciałabyś przypadkiem kilku, nie zaraz…- zniknął na chwilę w głębi pokoju-…kilkunastu książek kryminalnych? Bo znam je na pamięć i nie wiem, co z nimi zrobić.
- A może się wymienimy? Bo mam karton z takimi wirusy, które czytałam po tysiąc razy i już mam serdecznie dość!
- Dobry pomysł- zawołał Lyserg.- Przyjdę po nie.
- Dobra.
Jeszcze raz przejrzała pudło i po chwili usłyszała kroki chłopaka na schodach. Wszedł i ciężko dysząc postawił na podłodze równie duży pakunek i rozejrzał się.
- Już kończysz- powiedział nieco zazdrosnym głosem- A ja jestem w lesie…
- Poradzisz sobie- Uśmiechnęła się i pokazała na paczkę książek- To te. Nie chcę cię wyganiać, ale zabieraj książki i wracaj sprzątać. Później przyjdę i ci pomogę.
- Dzięki- zielonowłosy zniknął w drzwiach i po chwili pojawił się w ogrodzie dziewczyny, wychodząc ich tajnym przejściem (tzn. dziurą w murku, sprytnie ukrytą w cieniu wiekowej wierzby).
Akane uśmiechnęła się pod nosem i zamknęła okno. Następnie padła na łóżko i wyjęła spod poduszki pamiętnik internetowy, który zaczęła pisać, kiedy była jeszcze małą sześciolatką. Pierwsze kilka stron nosiło jeszcze ślady jej łez, kiedy płaczliwie skarżyła się ‘swojemu notesikowi’, jaki to zielonowłosy sąsiad jest głupi, bo nazywał bezpieczeństwo w sieci ją marchewką i uszczypał w nos. Później zeszyt stał się tomikiem marnych wierszy, krótkich opowiadań i szkiców hacki martwej i ożywionej natury. Jakiś czas temu Akane uzupełniła go o zdjęcia, z co tygodniowych wycieczek jej i Lyserg’a do różnych miejsc w Londynie. Zaśmiała się widząc ostatnie z British Muzeum, gdzie znajdowała się jedna z największych bibliotek na świecie i jej próbę wyciągnięcia stamtąd chłopaka, skazaną zresztą z góry na niepowodzenie hakerów. Wstała z łóżka i usiadła przy biurku układając Pamiętnik na blacie. Już miała zabrać się za pisanie, ale gdy tylko zamoczyła pióro w tuszu poczuła jak ktoś dotyka ją w ramie. Odwróciła się i…

czwartek, 22 lipca 2010
Zabawne tapety na pulpit

Gdyby za dwie godziny miał umrzeć świat, co byś zrobił? Żałowałbyś czegoś, chciałbyś cofnąć czas, coś zmienić, coś dokończyć? Gdybyś za dwie godziny przestał istnieć, zrobiłbyś bilans zysków i strat, a może rachunek sumienia tapet? Wsiadłbyś w autobus i pojechał w określone miejsce – bliskie tylko twojemu sercu, do określonej osoby? A może modliłbyś się gorliwie, próbując pulpit przebłagać Boga za swoje grzechy. Gdyby zostały ci dwie godziny, mógłbyś nic nie robić, czekać aż koniec dopadnie cię w monotonii szarego życia. Mógłbyś też spróbować powiedzieć ludziom, których kochasz, jak bardzo są dla ciebie ważni. Zdążyłbyś? Czy zdążyłbyś podziękować za całe dobro świata, jakiego doznałeś tapet? Za miłość rodziców tapety, za odwiedziny w chorobie, za kubek herbaty, za długi spacer z przyjacielem, za uśmiech przypadkowo spotkanego chłopca, za poświęcenie i trud – żonie, mężowi tapety na pulpit… Za każdy gest pełen dobroci, za szczerą krytykę, za udany dzień, za bliskość… Zdążyłbyś przeprosić za zły humor, za muchy w nosie, kolejną niepotrzebna kłótnię o pulpit, za chorą ambicję, za to ze tak łatwo się poddajesz, za brak wytrwałości, za to, że przeoczyłeś tak wiele… Czy zdążyłbyś wszystko naprawić? Czy gdyby to był twój ostatni dzień, powinien być przeżyty właśnie tak?

wtorek, 11 maja 2010

Chciałbym polecić fajny sposób na ściąganie z wrzuty!

Sobie łazisz po wrzucie i aby ściagnąc plik, który przeglądasz - wpisujesz tylko literkę "d" przed wrzuta - czyli piszesz dwrzuta i enter!

Działa w 100%

szczegóły tutaj:

wrzuta

czwartek, 22 kwietnia 2010
obrazki dla wszyskich

Zawsze pobieram obrazki z jednej strony. Z jakiej? Znalazłem taką jedną w wyszukiwarce jak szukałam obrazków miłosnych. Obrazki są naprawdę niezłe.

Tagi: obrazki
10:40, racusss
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 marca 2010
Śmieszne obrazki

Dodaję kilka obrazków zaczerpniętych z tej strony. Obrazki śmieszne bardzo!

fajny obrazek z psami.

Uwielbiam psy.

a tutaj obrazek z trumną :)

Tagi: obrazki
09:14, racusss
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 marca 2010
Kilka słów o ciąży i dzieciach

Na potrzeby czuwania przy dziecku w nocy wystarczy co prawda, by spełniała dwa warunki: była rozsądna i budziła zaufanie. Jednak do niemowlęcia, które ma zwyczaj budzenia się w nocy, jak również do dzieci powyżej 5 miesięcy, musi to być osoba, którą maluchy wcześniej poznały i polubiły. Dzieci ogarnia lęk, gdy rozbudzone ze snu, znajdują przy sobie obcą osobę. Zakładając, że dochodząca opiekunka ma także coś przy dzieciach zrobić, czy nawet tylko położyć je do łóżka, musicie zdobyć pewność — przyjrzawszy się, jak zajmuje się waszymi dziećmi — że rozumie i kocha dzieci, że będzie nadzorowała je z życzliwością, ale i stanowczością. Postarajcie się więc na początek zostać kilka razy w domu przez jakiś czas po jej przyjściu. Malutkie dzieci zdążą się w ten sposób przyzwyczaić do niej, zanim pozostaną tylko pod jej opieką. Widząc, że nabierają do niej pozytywnego stosunku, pozwalajcie jej robić przy nich coraz więcej. Duże znaczenie ma oczywiście korzystanie stale, jeśli to jest możliwe, z usług tej samej osoby czy ograniczenie się do dwóch.

Wychowanie maluchów jest bardzo trudne. O zaufane opiekunki czy dobrą agencję pośredniczącą zapytajcie się przyjaciół, na których zdaniu możecie polegać. Młodsza czy starsza? Chodzi raczej o stopień dojrzałości i usposobienie niż o wiek. Przypadkowo obserwowałem w tej roli 14letnią dziewczynkę znakomicie dającą sobie radę i budzącą zaufanie, ale niczym nieusprawiedliwione byłoby mniemanie, że większość dzieci w tym wieku może się do tego nadawać. A i niektórzy dorośli bywają zbyt surowi lub nieudolni. Niejedna starsza osoba ma właściwe podejście do dzieci. Inna natomiast może być zbyt nerwowa lub za mało elastyczna, żeby przyzwyczaić się do nowego dziecka. Dla uniknięcia nieporozumień rozsądnie będzie założyć specjalny notes na użytek opiekunki, gdzie wpiszecie rozkład dnia dziecka, listę rzeczy, o które może ono poprosić (zapiszcie je tak, jak je po swojemu nazywa dziecko), numery telefonu lekarzy i sąsiadów, których można wezwać w nagłym wypadku, gdy wy będziecie nieosiągalni, a także, co opiekunka może wziąć sobie z kuchni, gdzie jest pościel, bielizna nocna i inne potrzebne rzeczy, wreszcie, jak obsługiwać piec czy kuchnię. Przede wszystkim musicie poznać wybraną opiekunkę i wiedzieć, że dziecko jej ufa.

 

Wyposażenie i ubranie dla niemowlęcia prawdopodobnie trzeba będzie obszyć, żeby mała nie podrapała sobie rączek. Nie potrzebna jej poduszeczka, lepiej nawet nie podkładać jej żadnej.

poniedziałek, 08 lutego 2010
Życzenia urodzinowe

Pozdrawiam wszystkich i witam ponownie na moim blogu.

 

Korzystaj z życia ile wlezie,
szalej na maksa na każdej imprezie,
podbijaj serca facetów nadzianych,
tych zwariowanych i tych kochanych...
Życzę Ci dużo zdrówka oczywiście
żebyś czuła się po prostu zajebiście.
Nie zmieniaj się w ogóle,
bo inaczej napadną mnie serca bóle,
bo jesteś laska niesamowita,
aurą przebojowości okryta.
Więc staruszko pozostań sobą
i dalej bądź pięknej (miejscowość) ozdobą.

W tym dniu pięknym i wspaniałym
życzę ci serduszkiem całym
aby wszystko się spełniło
czego pragniesz, o czym marzysz.
Aby słońce ci świeciło
w oczach, sercu i na twarzy.
Sukcesów w życiu,
ciepła w miłości
a także jak najwięcej radości
z wszystkich chwil twojej młodości.
Życzę Ci, jak w bajce dobra wróżka
by spełniły się marzenia z samego końca Twojego serduszka.
A na koniec na mocy słów, z serca mojego płynących, życzę Ci najgoręcej, jak potrafię, byś w bezdusznym tłumie znalazła serce, które naprawdę Cię zrozumie i pokocha taką, jaką Jesteś... wyjątkową i wspaniałą, moją dziecinką kochaną.
Życzenia urodzinowe
Nie mogę Ci przynieść żadnych róż kwitnących.
Lecz życzę Ci miłych snów gorących,
1000 lat życia, szczęśliwej przyszłości.
Niech los Ci z oczu żadnych łez nie wyciśnie.
A to o czym marzysz niech się spełni pomyślnie. Nie życzę Tobie abyś pośród błota
znalazła pierścień ze szczerego złota.
Lecz życzę Ci mocno byś w bezdusznym tłumie
znalazła serce, które cię zrozumie.

Życzenia już Ci na pewno składali,
Twarz twoja była uśmiechnięta,
Ale jest jeszcze jedna osoba,
Która o Tobie pamięta.
Ona właśnie Tobie życzy:
wiele szczęścia i słodyczy,
wiele miłych wspomnień,
milych wrażeń i
spełnienia wszelkich marzeń!